Dziś mam bardzo smutną wiadomość.
Właśnie przed chwilą amerykańskie serwisy podały wiadomość, iż Joe Puryear, znany amerykański wspinacz i eksplorator, zginął podczas wspinaczki na położony w Tybecie szczyt Labuche Kang (7367 m n.p.m.).
Joe, jak to w ostatnich latach miał zwyczaju, wspinał się na tej górze ze swoim partnerem Davidem Gottliebem. Para na zasłynęła zdobyciem w ostatnich latach trzech dziewiczych szczytów w rejonie Rolwaling w Nepalu (
nius).
Joe był też wielkim znawcą góra Alaski, gdzie wspinał się na tyle dużo, iż zdecydował się na wydanie wraz z wydawnictwem supertopo, najlepszego aktualnie przewodnika po tym rejonie:
http://www.supertopo.com/packs/alaska.html.
Joe był bardzo dobrym wspinaczem, ale również niezwykle sympatycznym i miłym człowiekiem. Znałem go tylko z e-maili, ale tę opinię potwierdzą wszyscy, którzy mieli z nim jakikolwiek kontakt.
Planowaliśmy, iż wraz z Davidem po tej kolejnej wyprawie eksploracyjnej udzieli nam dużego wywiadu na temat swoich wspinaczek. Temat odkładaliśmy już kilkukrotnie, teraz kolejny raz uświadamiam sobie, iż nie można niczego odkładać na później...
Wraz z całą redakcją ślemy najszczersze kondolenecje dla rodziny i wszytskich jego przyjaciół, którymi ta targiczna śmierć musiała wstrząsnąć.
Więcej informacji tutaj:
http://www.climbtibet.blogspot.com/