..
Light&fast, czyli porady magazynu GÓRY dla każdego

98 | 94913
 
 
2010-03-10
Odsłon: 770
 

Light & fast czyli w co się ubierać, by się szybko wspinać

Za oknem zima, dość specyficzna, bo bezśnieżna (to znaczy w Wawie za oknem śniegu co niemiara, gorzej z nim w Zakopanem....)
W związku z tym zaczynamy nasze porady od tych, które przydadzą się zimową porą. Ponieważ większość działalności zimowej w Tatrach to wspinaczki jednodniowe, to w poniższym materiale skupimy się na ekwipunku właśnie na takie akcje – w słynnym i gloryfikowanym stylu non stop, czyli bez spędzania w górach biwaku.

Warstwa pierwsza wewnętrzna

W sprzedaży jest dostępna bardzo duża ilość różnorakich cienkich koszulek i legginsów. Ogólnie można nazwać te produkty bielizną termiczną. Kiedyś były to tak zwane „polarki setki”, później, przez chwilę, furorę robił materiał RhovylOn. Dziś najlepszym rozwiązaniem wydają się wszelakie materiały, w których nazwach pojawiają się słowa Soft, Dry, Micro, itp., które zapewniają doskonałe warunki termiczne, są bardzo lekkie, a przede wszystkim błyskawicznie wysychają. Materiały te można rozpoznać między innymi po małej wadze i „siateczkowej” budowie. Wybór marki i rodzaj materiału pozostawiamy samym zainteresowanym, istotna może być tu reakcja naszej skóry na daną, jakby nie było w 100%, sztuczną tkaninę. Równie istotny jest krój, który musi zapewnić prawidłowe krążenie – ściągacze nie mogą blokować przepływu krwi w dłoniach i stopach. Warto zwrócić uwagę na pojawiającą się na naszym rynku nowość, jaką jest bielizna bezszwowa, zapewniająca prawidłowe warunki krążenia. Ważne też jest, aby ta pierwsza warstwa była raczej przylegająca niż „workowata”, a krój koszulki był na tyle długi, żeby nie podwijała się powyżej linii pasa. Pierwsza warstwa wewnętrzna absolutnie nie może krępować ruchów we wszystkich możliwych zakresach.

Dodatkowe uwagi: Co do kroju pierwszej warstwy – bardzo praktyczne są „golfiki” rozpinane pod szyją – jest to jakaś forma regulacji termicznej. Często, gdy nie jest bardzo zimno, lub gdy podejście jest bardzo meczące, bardziej doświadczeni wspinacze mają w plecaku drugą suchą koszulkę, którą zakładają tuż po podejściu pod ścianę, a przed rozpoczęciem wspinaczki. 

Uwagi po latach: Zwróćcie też uwagę na zapach. To naprawdę ważna sprawa. Część materiałów, z jakich jest wykonana bielizna, bardzo szybko zaczyna niestety śmierdzieć. Mimo że mają fajny krój i są ciepłe z powodu unoszącego się smrodu nie da się ich używać.
Naprawdę należy o tym pamiętać, gdyż podczas swoich górskich różnorakich eskapad, bardzo często przez parę dni unikacie kontaktu z wodą (oczywiście nie chodzi tu o nawadnianie się).

Warstwa druga wewnętrzna

Na tę warstwę proponujemy bluzy z materiałów stretch’owych. Są to materiały charakteryzujące się dużą rozciągliwością, a także bardzo dobrymi właściwościami termicznymi. Ciekawym patentem zapożyczonym od speleologów jest wnętrze jaskiniowe, zwane też „Ribano” – jest to połączenie legginsów z bluzą. Jest to rozwiązanie problemu „gołych pleców”. Odpowiednie zamki powodują. iż wypróżnienie się w tym stroju jest możliwe, choć szczerze mówiąc nie jest zbyt komfortowe. Każda ze znanych mi osób, która zaczęła stosować ten system, jest nim zachwycona. Wiele osób używa „Ribana” strech’owego.

Podsumowując. Warstwa wewnętrzna (pierwsza i druga) powinna wyglądać mniej więcej tak – bielizna termiczna (tylko koszulka) + „Ribano” + strech’owa bluza z długim rękawem (gdy mróz doskwiera możemy jak najbardziej ubrać dwa streche...).

Uwagi po latach:
Kiedyś nie wyobrażałem sobie wspinaczki, ba nawet obecności w górach bez Ribano. Dziś jest troszkę inaczej. Tzn. dalej uważam, iż system Ribano jest super rozwiązaniem, ale udało mi się dostać kiedyś na testy bieliznę, która była tak skrojona i posiadała takie ściągacze, iż koszulka nigdy się nie podwijała, kalesony zawsze zostawały na swoim miejscu, a syndrom gołych pleców nigdy nie wystąpił.
Dzięki temu Ribano używam jak jest naprawdę zimno, a na lżejsze temperatury stosuje tradycyjny zestaw koszulki z długim rękawem i kalesonów.
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
kag 2010-03-10 09:05:16
co z merino wool? nie jest sztuczna i naprawde nie śmierdzi. Poza tym chyba nie unikniesz tematu wymiany konkretnych marek. Jaka bielizna tak ci przypadla do gustu? chyba to jest najwazniejsze zeby poradzic innym co maja kupowac...


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd