Pamiętam jak rok temu po festiwalu w Krakowie siedziałem wraz z Rafałem Sławińskim na lotnisku w Balicach. Piliśmy kawę i rozmawialiśmy o najbliższych planach. Rafał zaraz po powrocie miał wziąć udział w sesji dla swojego sponsora kanadyjskiej firmy Arcteryx. Wraz z nim miał w niej występować inny wirtuoz wspinania w lodzie czyli Guy Lacelle.
Powrót „gierkówką” do domu. Robię kawę, odpalam komputer. Skrzynka zasypana jak zwykle wiadomościami prasowymi. Czytam tytuły e-maili i nie wierze w to, co wiedzę. Guy nie żyje. Zginął w wypadku lawinowym podczas zawodów lodowych w Bozeman (http://www.goryonline.com/gory,7985,145,0,1,F,news.html )… Nie mogę w to uwierzyć.
Na kilka dni przed pierwszą rocznicą śmierci Guya, niezawodna firma Arcteryx zamieściła na swoich stronach interesujący i wzruszający film poświecony jego pamięci. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z nim:
http://www.arcteryx.com/Video.aspx?EN
Maciek