Porobiły się, nie da się ukryć, zaległości sięgają prawie dwóch miesięcy
Co się u mnie działo?
Przede wszystkim wyciągnęli mi w końcu drut z palca i zacząłem się rehabilitować i w jakikolwiek sposób ruszać – już wkrótce napisze co mi się stało bo to ciekawy przypadek mogący dawać do myślenia.
Potem bardzo mnie pochłonął, moim zdaniem najlepszy wydawniczo/outdoorowy projekt w jakim brałem udział (zresztą dalej mnie bardzo absorbuje) czyli 100 Porad Gór www.100poradgor.pl, na razie więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.facebook.com/photo.
Przy okazji tego projektu pierwszy raz wspinałem się na Zahradkach – super wspinanie lodowe, łatwy dostęp – 15 minut od kolejki, da się też powspinać po trudnym
Zaraz potem wyjechałem w Alpy, przez prawie 15 dni pracowałem z różnymi klientami odrabiając praktyki na moim kursie przewodnickim – w końcu się udało! I już jestem aspirantem przewodnictwa IVBV, teraz jeszcze jak najwięcej praktyki – tutaj zapraszam wszystkich zainteresowanych wspinaniem i wejściami szczytowymi – również w Alpach, i być może w 2012 roku podejdę do ostatnich egzaminów.
Strona polskich licencjonowanych przewodników wysokogórskich:
Oczywiście w Alpach udało mi się również powspinać dla siebie wkrótce coś o tym napiszę, cały czas testowałem nowe produkty Polarteca do książki 100 porad Gór i już teraz musze Wam napisać, rzeczywistość przerosła najśmielsze oczekiwania;-) wkrótce napisze więcej na temat tych testów
Potem powrót do kraju, jeszcze się udało wyrwać na skitury na Świstowy, następnego dnia na kręcenie kolejnej porady do książki do Ciosowa – „Polskiego Indian Creeek”
I przyszły święta, pierwsze od dłuższego czasu w domu,
Ale już z tydzień wracam do Cham trochę pracy trochę wspinu, dużo nart – ma spaść prawie metr śniegu i testy tym razem kurtki z zupełnej nowości czyli Neo Shell Polarteca
Kończę i obiecuje szybko nadrobić zaległości
Pozdrawiam serdecznie
m.
Copyright © 2014 by gorskieblogi