..
Light&fast, czyli porady magazynu GÓRY dla każdego

98 | 94834
 
 
2012-04-16
Odsłon: 1009
 

testy sprzetu - czyli śpiwory Salewy


Pisaliśmy o niej na łamach naszego magazynu sporo:
http://www.goryonline.com/gory,10543,150,0,1,F,news.html 
poniżej zamieszczam informację Andrzeja na temat testowanych tam śpiworów. Osobiście podpisuje się pod jego opinią. Niestety nie dane mi było pojechać z chłopakami do Kirgizji, ale swój śpiwór testowałem podczas ponad miesięcznego pobytu w Alpach Francuskich
Zapraszam do lektury:

Kiedyś uważałem, ze firma Salewa raczej nie robi lekkich śpiworów. Pewnie gdybym przed wyprawą miał możliwość kupna śpiwora pokusiłbym się na producenta, który specjalizuje się w produktach puchowych. Jednak na ostatniej wyprawie w Kirgistanie używaliśmy śpiworów Salewy... i spisały nam się na bardzo dobrze. Zaznaczam, że nie chodzi nam o to by koloryzować i bardzo zachwalać produkt, który tak naprawdę dostaliśmy. Żeby nie być więc gołosłownym mamy kilka konkretów (nie zawsze pozytywnych) wyciągniętych z praktyki, które chciałbym opisać. Po pierwsze śpiwór jest ciepły i lekki, waży poniżej 1 kg! Żeby wagę zredukować skrócono m.in. między innymi zamek błyskawiczny, który  sięga od twarzy do wysokości bioder. Poza tym nie ma zbędnych ściągaczy gumek, które oczywiście zwiększają wagę i objętość. Są tylko te, które odpowiadają za ściągnięcie materiału wokół twarzy. To akurat dla wspinaczy, ludzi ceniących wagę jest ważne szczególnie, bo liczy się każdy niemal gram. Komfort spania w tym śpiworze wynosi ok -8st. To potwierdzamy, trochę zimniej mieliśmy podczas na biwaku w ścianie, a i tak było ciepło. Produkt jest bardzo sprężysty i gęsty, a to jest ważne szczególnie gdy śpi się na zimnym podłożu, bo dzięki temu nie odczuwa się tak bardzo chłodu od spodu. A biwak mieliśmy na dosłownie wykutej w lodzie półce, z czego może połowa śpiwora była bezpośrednio na lodzie i częściowo na skale. I daliśmy radę J Pomimo braku jakiejś membrany, warstwa zewnętrzna nie nasiąka bardzo, nawet jak się na nią przypadkowo wyleje trochę gorącego napoju z jetboila ;) Materiał wewnętrzny jest bardzo delikatny, lecz jak dla nas za jaskrawy. Chociaż może i dobrze, że ma taki kolor, bo przynajmniej łatwiej ocenić, że śpiwór wymaga prania. Poza delikatnością, materiał jest bardzo cienki zatem ciało szybciej nagrzewa puch.  Minusem śpiwora może być nie do końca wszyty zamek, gdyż gdy jest ciepło nie można skutecznie chłodzić i wentylować stóp. Pokrowiec na śpiwór jest dość ciężki i ma paski z klamerkami dla kompresji śpiwora. Wg mnie powinno się zastosować do tak lekkiego śpiwora bardzo lekki pokrowiec bez pasków. Przecież  sprężysty śpiwór można odpowiednio tak powciskać w wolne miejsca w plecaku i to bez jego "sztucznej" kompresji. Dlatego używałem innego cieńszego pokrowca bez pasków kompresyjnych.     

Andrzej Sokołowski

Omawiany śpiwór to:
Ekspedycyjny śpiwór MYON SL-8
http://www.salewa.pl/product/ekspedycyjne/myon-sl-8-left-5
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd